poniedziałek, 21 marca 2016

Watson Analytics vs Tableau


Od jakiegoś czasu w ofercie IBM znajduję się nowe narzędzie analityczne, które ma rzekomo zrewolucjonizować sposób w jaki postrzegamy sfere BI. Mowa oczywiście o Watson Analytics, czyli usłudze cloud based, która poszerza portfolio IBM o typowy produkt data discovery skierowany bezpośrednio do użytkownika biznesowego. Czy ta usługa naprawdę ma szansę zrewolucjonizować mocno konkurencyjny rynek BI?

Pierwsza beta Watsona została opublikowana w grudniu 2014. Od tamtej pory wiele się zmieniło - autorzy ciągle rozwijają swoje narzędzie i sukcesywnie budują community wokół produktu. Wygląda na to, że zainteresowanie nowym programem jest już całkiem spore, więc postanowiłem sprawdzić czy na tym etapie Watson jest sensowną alternatywą dla naszego Tableau.

Menu główne

IBM pozycjonuje Watsona jako rozbudowane narzędzie do analizy danych oraz wizualizacji. Trzeba przyznać, że liczne dema oraz pokazy możliwości WA prezentują się naprawdę nieźle. Patrząc na całość przekazu marketingowego nie sposób pozbyć się wrażenia, że spece od IBM bardzo dużo czerpią od liderów rynku. Główna strona produktu to na przykład niemal dokładna kopia landing page'a Tableau - zresztą zobaczcie to sami: Watson vs Tableau. Niby nie ma w tym nic złego, ale można było się pokusić stworzenie bardziej unikalnego stylu wpisującego się w istniejące portfolio usług IBM.


W obecnej fazie Watson Analytics oferuję roczną wersję trial, a do końca marcowa pozwala nawet na całkiem darmowy dostęp do wczesnej wersji modułu analizy danych z social media. Niestety jedyne dostępne źródła to Twitter (z którym to IBM zbratał się już jakiś czas temu) oraz liczne fora dyskusyjne i blogi. Mimo wszystko warto zapoznać się z tą unikalną na rynku opcją, która jest ograniczona czasowo.


 W obecnej wersji Watson oferuję następujące funkcje:
  • Explore - czyli klasyczna eksplaracja danych. W jej trakcie możemy łatwo oznaczyć najciekawsze insighty w celu ich poźniejszego wykorzystania w dashboardzie
  • Predict - interesujący moduł predykcji danych w oparciu o predefiniowany model. Oferuję bardzo przejrzyste podsumowanie w formie wizualizacji
  • Assemble - tworzenie dashboardów
  • Social Media - wspominana analiza danych z Twittera, blogów oraz for dyskusyjnych
  • Refine - swoisty moduł metadata management (mocno przypomina Tableau)
Moduł Refine Data
Darmowa wersja Watsona ma niestety spore ograniczenia w zakresie danych, jakie możemy użyć. W grę wchodzą jedynie dpojedyncze pliki excelowe oraz tekstowe (maks. 50 kolumn i bodaj 50 000 wierszy). To niewiele, ale w zupełności wystarcza żeby zapoznać się z podstawowymi możliwościami pakietu. Co ciekawe po załadowaniu każdego pliku źródłowego Watson przygotuję dla nas krótki Data Quality Report w którym oszacuję jakość naszych danych i wskaże nam gdzie znajdują się największe problemy. Całość jest naprawdę przyjemna dla oka i z pewnością pomoże mniej doświadczonym userom w ocenie swoich danych.
Data Quality Report

Trzeba przyznać, że pod względem wizualnym Watson wygląda o niebo lepiej od mocno już archaicznego Cognosa. Menu programu jest naprawdę intuicyjne, a liczba dostępnych opcji z pewnością wystarczająca dla przeciętnego użytkownika biznesowego. Defaultowe palety kolorów oraz sugerowane wykresy prezentują się naprawdę nieźle. Wizualizacje działają płynnie, a cała usługa chodzi dosyć szybko. Problemy mogą się pojawić przy dłuższych sesjach - większość kodu została napisana w Javie, a ta jak wiadomo jest wyjątkowo zasobożerna. Polecam regularnie zapisywać dokumenty na których pracujecie, bo Watson nie posiada żadnej wbudowanej opcji autosave!

Moduł Explore
 Tworzenie dashbordów w Watsonie jest łatwe i przyjemne. Wszystko odbywa się za pomocą intuicyjnego interfejsu drag & drop do którego przyzwyczaiło nas Tableau oraz inne narzędzia typu data discovery. W obecnej wersji usługa pozwala również na tworzenie pokazu slajdów oraz dosyć ciekawego "time journey".

Kreator dashboardów

Same dashboardy wyglądają bardzo efektownie i stosunkowo niewielkim nakładem można tutaj stworzyć naprawdę ciekawy projekt. Doświadczeni użytkownicy będą jednak zawiedzeni dosyć niedużą możliwością customizacji. Program został skonstruowany w ten sposób, że jego największym beneficjentem będą z pewnością nowi użytkownicy mający znikome pojęcie o wizualizacji danych. Pod tym względem Watson jest nawet bardziej przystępny niż Tableau. Niestety wszystko ma swoją cenę i w tym przypadku jest to okupione brakiem wielu funkcjonalności, których moglibyśmy oczekiwać od tego typu narzędzia.

Przykładowy dashboard

W trakcie obcowania z najnowszą wersją Watsona ciągle miałem nieodparte wrażenie, że produkt jest ciągle w fazie beta. Wiele rzeczy nie działa tutaj prawidłowo, a liczba opcji "customizacji" jest mocno ograniczona - to chyba największy minus tej usługi i muszę go wypomnieć na samym początku. Dla przykładu większość ustawień związanych z formatowaniem jest niestety narzucona przez Watsona i nie wszystko da się zmienić. Z drugiej strony ucieszy to na pewno mniej zaawansowanych użytkowników, którzy nie chcą tracić czasu na tego typu funkcjonalności i chcą po prostu uzyskać szybką odpowiedź na swoje pytania biznesowe, a w tym Watson jest naprawdę niezły.


Bodaj najbardziej unikalną możliwością Watsona jest bowiem swobodna interpretacja języka naturalnych zapytań (natural language queries) oraz tworzenie kontekstowych wizualizacji. Brzmi to naprawdę intrygująco, jednak w praktyce okazuję się, że takie sugestie są zazwyczaj nietrafione i jedynym sposobem na uzyskanie ciekawych insightów jest manualny wybór wszystkich serii danych oraz ustawień. Mimo wszystko sama idea translacji naturalnych zapytań jest bardzo ciekawa i mam nadzieję, że tę funkcję uda się jeszcze deweloperom dopracować wraz z kolejnymi wersjami. Póki co lepiej używać opcji "Show Me" w Tableau albo zaufać własnej intuicji :)


W chwili obecnej Watson Analytics nie stanowi zagrożenia dla Tableau, Qlik View czy Tibco ze względu na dosyć ograniczoną funkcjonalność. Oferta IBM skierowana jest głównie do osób nieposiadających technicznej wiedzy na temat narzędzi BI i dla nich ten produkt może się okazać naprawdę atrakcyjny. Na pierwszy rzut oka widać, że ciągle mamy do czynienia z wersją "w budowie". Może to nieco niepokoić biorąc pod uwagę, że Watson powstaje już od kilku lat, a obecna wersja nie różni się zbytnio od bety opublikowanej półtorej roku temu. Deweloperzy ciągle rozwijają swój produkt, jednak jeśli zamierzają zawojować dzisiejszy rynek data discovery, to czeka ich jeszcze dużo pracy. W obliczu szybko reagującej konkurencji będzie to bardzo ciężkie zadanie. Mimo to zachęcam do śledzenia postępów nad tym ciekawym projektem.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza